Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi sierra z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 189406.07 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.26 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie. 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sierra.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2017

Dystans całkowity:1005.11 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:14:50
Średnia prędkość:18.45 km/h
Maksymalna prędkość:47.00 km/h
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:143.59 km i 4h 56m
Więcej statystyk
  • DST 65.43km
  • VMAX 47.00km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na zaproszenie Moniki. Dookoła Drużna

Niedziela, 29 stycznia 2017 · dodano: 30.01.2017 | Komentarze 0

Skoro obiecałem, to nie mogłem zawieźć, choć niełatwo było podnieść cztery litery.
Mam nadzieję, ze się podobało :)






Wszystkie fotki
Kategoria coś więcej


  • DST 378.00km
  • VMAX 40.50km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Tym razem w styczniu. Helska włóczęga

Piątek, 27 stycznia 2017 · dodano: 30.01.2017 | Komentarze 2

Wprawdzie kusząco brzmiała propozycja Mareckiego by "posłuchać" Fryderyka, ale ostatecznie zwyciężył rozsądek i z tygodniowym poślizgiem postanowiliśmy odświeżyć Naszą znajomość z helską mierzeją. Skoro dało się to zrobić w lutym 2015 roku dwukrotnie, to raczej nie oczekiwałem sensacji tym razem. Do Orłowa odprowadził Nas Władek i Marcin (Tomek miał dołączyć w Gdańsku, ale miał znacznie lepsze zajęcie i tym razem odpuścił). Nie sądziłem, że promenadą sopocką nie bardzo da się jechać, ale wykorzystując część pieszą bez problemu udało się dotrzeć do Gdyni (trochę zabawy było na ścieżce za Sopotem, ale od czego są umiejętności driftowania). Wjeżdżając na "niebieski" nie spodziewałem się, że może się przydać ponton, ale po kilkuset metrach wodowania dotarliśmy do miejsc znacznie bardziej przejezdnych rowerowo. Jadąc w nocy odpuściliśmy sobie szlak klifem zatoki puckiej za pałacykiem w Rzucewie (jak się okazało w drodze powrotnej żywioł zrobił swoje i "trochę" zdemolował okoliczne ścieżki). Do celu dotarliśmy ok. 7, zatem zgodnie z planem Krzysia, zrobiliśmy: Umocnienia Helskie, Górę Szwedów (w bonusie zaproponowałem trochę pedałowania po plaży pod "lekki" wmordewind. Zanim opuściliśmy Hel (na liczniku było już około 200 kaemów) dotarliśmy na wraki oraz posmakowaliśmy trochę wąskotorówki. Dzień był piękny, słoneczny choć mroźny i trzygodzinne szwendanko nie pozostało bez konsekwencji dla moich kolan, zwłaszcza że zimowe gacie się skończyły i podróżowałem raczej w jesiennej konfiguracji odzieżowej.  Przed Puckiem dołączył do Nas Robert i tak po doładowaniu baterii postanowiliśmy zakosztować puckiego klifu. Jak się chwilę później okazało, słoneczko zrobiło swoje i twarda ścieżka zamieniła się w grząskie bagno. Podróżując "niebieskim" nie dało się nie zauważyć, że żywioł wody zrobił swoje i gdyby nie zapobiegliwość mieszkańców pewnie doszło by do lokalnych podtopień. Dalej już bez sensacji (choć jedna się zdarzyła): trochę wodowania, podziwiania zalanych wodą i zamarzniętych równin, już lekko zmęczeni kontynuowaliśmy podróż. W miejscu, gdzie ostatnio się przeprawialiśmy wodą, Krzyś znalazł smarkfona i dzięki temu znalezisku (a w zasadzie znaleźnemu od szczęśliwego właściciela) można było solidnie poobiedać w gdańskim KFC. Po kurczakowej uczcie opuścił Nas Robert, a w Ostaszewie przywitał Władek (wyjechał z Elbląga naprzeciw), który zdopingował drużynę do intensywniejszej pracy, a pod Nowym Dworem Gdańskim, Piotr.
Obiecałem też Władkowi, że jeśli wstanę nazajutrz, to zgodnie z obietnicą poprowadzę Ekipę Moniki dookoła Drużna.
Dzięki Panowie za Towarzystwo i Wspólne Kręconko :)
P.S.
Mam trochę niedosyt kaemów, zwłaszcza że Marek pojechał bez Nas odwiedzić Fryderyka Chopina, ale biorąc wszystkie za i przeciw, dystanse do 200 kaemów zimą dają sporą frajdę, powyżej to już ekstremalne wyzwania.   
                       




Tu fotki



Helska choinka




Kategoria coś więcej


Uczestnicy

Kulinarna rundka z Kasią i Marcinem

Niedziela, 22 stycznia 2017 · dodano: 22.01.2017 | Komentarze 2









wszystkie fotki
Kategoria coś więcej


  • DST 178.46km
  • VMAX 34.50km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sobotni spontan

Sobota, 21 stycznia 2017 · dodano: 22.01.2017 | Komentarze 0

Nie chciało mi się ruszyć czterech liter na mierzejowe szwendanko z Krzysiem, ale jak w końcu zwlokłem zwłoki, to postanowiłem że ten dzień będzie serwisowy... Ale ponieważ nie było co naprawiać (skończyły się tylko klocki z przodu, a i tył wymagał drobnej regulacji) postanowiłem wykorzystać aurę i poprawić stan posiadania w bikestats'owej klasyfikacji. I tak od punktu (Nowy Staw), do kolejnego (Tczew), dotarłem szlakiem Motławy do Gdańska. Mając do wyboru kolej żelazną i "Moją Gwiazdę", po doładowaniu baterii na Elbląskiej, wybrawszy to drugie documowałem do portu.
    






wszystkie fotki
Kategoria codzienność


Uczestnicy

Morsowanie w Stegnie

Niedziela, 15 stycznia 2017 · dodano: 16.01.2017 | Komentarze 0

W końcu trzeba było rozpocząć sezon morsowy, zwłaszcza że pogoda sprzyjała... później już nie było tak różowo, ale w końcu udało się wrócić do Elbląga...  






wszystkie fotki
Kategoria coś więcej


  • DST 115.37km
  • Czas 06:31
  • VAVG 17.70km/h
  • VMAX 30.12km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Plażą po śniegu

Piątek, 13 stycznia 2017 · dodano: 14.01.2017 | Komentarze 0

To był pierwszy termin "Helskiej Włóczęgi", ale ostatecznie zwyciężył rozsądek i zaliczając małe kółeczko dotarliśmy do portu.





wszystkie fotki



Kategoria coś więcej


  • Czas 03:00
  • Aktywność Ciężary

Trochę w ciepłym i suchym, ale też sympatycznie

Środa, 11 stycznia 2017 · dodano: 12.01.2017 | Komentarze 0

Bez sensacji "pojechałem" za Marzęcino, następnie "trochę" wzmocniłem górę, by zakończyć godzinną spinką (w końcu trzeba było "wrócić" do Elbląga ;) 



Kategoria coś więcej


  • DST 103.01km
  • Czas 05:19
  • VAVG 19.37km/h
  • VMAX 31.25km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Czas ruszyć cztery litery

Wtorek, 10 stycznia 2017 · dodano: 10.01.2017 | Komentarze 0

Piękny rajd po mierzejowej, śnieżnej plaży, to to co lubię najbardziej :) 






tu fotki
Kategoria coś więcej