Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi sierra z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 189406.07 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.26 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie. 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sierra.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2014

Dystans całkowity:1427.21 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:65:29
Średnia prędkość:21.80 km/h
Maksymalna prędkość:52.40 km/h
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:118.93 km i 5h 27m
Więcej statystyk
  • DST 74.03km
  • Czas 03:36
  • VAVG 20.56km/h
  • VMAX 50.70km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Znacznie lepszy wybór

Wtorek, 27 maja 2014 · dodano: 27.05.2014 | Komentarze 2

Zamiast tradycyjnego "Nocnego spacerku..." Krzyś i Leszek przekonali mnie do wycieczki leśno-polno-terenowej do Fromborka.
Zresztą istotny wpływ na zmianę kierunku jazdy miała dzisiaj aura, a zwłaszcza "lekki" wmordewind.
Oczywiście już po dotarciu do celu odwiedziliśmy  kulinarną miejscówkę i po doładowaniu baterii, już ze sprzyjającym zefirkiem, w dość żwawym tempie dotarliśmy do bazy.
Dzięki Krzyś i Leszek za Towarzystwo i wspólne kręconko :)

To nie jest marchewkowe pole
To nie jest marchewkowe pole © sierra
Chwila odpoczynku
Chwila odpoczynku © sierra
Za chwilę będziemy się wspinać od Suchacza
Za chwilę będziemy się wspinać © sierra

kilka dodatkowych fotek


     
Kategoria coś więcej


  • DST 107.68km
  • Czas 05:02
  • VAVG 21.39km/h
  • VMAX 44.10km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Codzienność z miłym bonusem

Poniedziałek, 26 maja 2014 · dodano: 27.05.2014 | Komentarze 1

Po zrobieniu programu obowiązkowego, już u bram miasta spotkałem Pawła i jego "ładniejszą połowę" i postanowiłem jeszcze trochę, tym razem już wspólnie, nie tylko porowerować.
Dzięki za mile spędzony czas :)

Trochę brudna, ale wystarczająco ciepła
Trochę brudna, ale wystarczająco ciepła © sierra
Teraz na ulubiony singielek
Teraz na ulubiony singielek © sierra
Zamiast obiadu
Zamiast obiadu © sierra
Prawie w domu
Prawie w domu © sierra
Miłe wydłużenie wycieczki
Miłe wydłużenie wycieczki © sierra 
i jeszcze kilka fotek


Kategoria coś więcej


  • DST 103.44km
  • Czas 04:17
  • VAVG 24.15km/h
  • VMAX 41.60km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

By nie utracić zaufania

Czwartek, 22 maja 2014 · dodano: 23.05.2014 | Komentarze 2

Wczorajsze zobowiązanie było pretekstem by ponownie zawitać do jednej z ulubionych "mierzejowych" miejscówek kulinarnych. Do wycieczki oprócz Artura, udało się nakłonić również Sławka. Po dotarciu do celu (z małym międzylądowaniem w Marzęcinie) okazało się, że jeszcze Władek i Leszek są "w drodze". Podładowanie baterii w kulinarnym "Siódmym Niebie" skłoniło wyżej wymienionych do zażycia "kąpieli" i to nie tylko słonecznej. Następnie ulubionym singielkiem, z dwiema małymi przerwami na małe "co nie co", dotarliśmy do Ebowa, gdzie dokonaliśmy "podsumowania" (szkoda, że bez Władka i Leszka) dzisiejszej wycieczki.
Dzięki Ekipie za Towarzystwo i wspólne kręconko :)

Pierwszy punkt programu
Pierwszy punkt programu © sierra
Rumaki zażywają słonecznej kąpieli
Rumaki zażywają słonecznej kąpieli © sierra
A niektórzy - wodnej
A niektórzy - wodnej © sierra
Tym razem po drugiej stronie
Tym razem po drugiej stronie © sierra
Kilka fotek

Kategoria coś więcej


  • DST 82.33km
  • Czas 03:20
  • VAVG 24.70km/h
  • VMAX 42.20km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Lodowo, a nie zimowo

Środa, 21 maja 2014 · dodano: 21.05.2014 | Komentarze 2

Wyrównując rekord w Sztutowskim "Ptysiu" okazało się, że Ekipa "Środowej latareczki" za niedługo do mnie dołączy. Długo się nie zastanawiając zabezpieczyłem "catering"  i mocząc "zwłoki" oraz zażywając "słonecznej kąpieli" na sztutowskiej plaży oczekiwałem na ich przybycie. Następnie, już wspólnie, ulubionym  singielkiem dotarliśmy do Punktu Numer Dwa dzisiejszej wycieczki, a następnie lekkim truchtem, z międzylądowaniem w Tujsku, dotarliśmy do "portu" 
Dzięki Ekipie za Towarzystwo i Wspólne kręconko :)
P.S.
Jutro, a w zasadzie już dziś wycieczkę na mierzeję winienem powtórzyć, by nie utracić zaufania w "Siódmym Niebie" i mam już jednego Chętnego :)   
Rekord w
Rekord w "Ptysiu" wyrównany © sierra
Czekam z cateringiem na Ekipę
Czekam z cateringiem na Ekipę © sierra
Mile zaskoczony w
Mile zaskoczony w "Siódmym Niebie" © sierra

Kilka fotek




Kategoria coś więcej


  • DST 106.60km
  • Czas 05:12
  • VAVG 20.50km/h
  • VMAX 43.90km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Terrrrrrrrrrrrrenowo do Sztutowa

Wtorek, 20 maja 2014 · dodano: 20.05.2014 | Komentarze 2

Dzisiejszy "Nocny spacerek..." z wyraźnym entuzjazmem Jego Uczestników "zrobiliśmy" dość nietypowo. Proponując skręt w prawo za mostem na Nogacie w Kępkach (tak żeby nie było za dużo asfaltu) nawet nie przypuszczałem, że dalej będzie rowerrrrrowo :)
Dzięki Krzyś, Leszek za Towarzystwo i  wspólne kręconko :)

Dzisiaj dominujące ddr-ki
Dzisiaj dominujące ddr-ki © sierra
Wałami też da się podróżować
Wałami też da się podróżować © sierra
Sztutowo jest po drugiej stronie rzeki
Sztutowo jest po drugiej stronie rzeki © sierra
Jeszcze kilka pokrzyw, ostów i wysokiej trawy
Jeszcze kilka pokrzyw, ostów i wysokiej trawy © sierra
Po kąpieli ulubionym singielkiem
Po kąpieli ulubionym singielkiem © sierra
Kilka fotek

Kategoria coś więcej


  • DST 98.03km
  • Czas 04:40
  • VAVG 21.01km/h
  • VMAX 38.40km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ulubionym singielkiem po Mierzei

Piątek, 16 maja 2014 · dodano: 19.05.2014 | Komentarze 2

Na dzisiejszą wycieczkę Władek mnie zaskoczył i przyprowadził swojego kolegę, Ryśka. Wstrzymywani lekkim zefirkiem postanowiliśmy "zrobić" mierzeję zaczynając od Jantara. Po kilku przerwach na małe co nie co, udało się dotrzeć do celu dzisiejszej imprezy. Wydmowy singielek pokazał, że nie przebacza tym, którzy się na Nim zdekoncentrują, a plażowa ddr-ka okazała się wystarczająca twarda by po niej skutecznie podróżować. Po odwiedzeniu kultowej kulinarnej miejscówki w Stegnie, gdzie udało się podładować baterie skusiliśmy się latarkowo dociągnąć do Kątów Rybackich a następnie z jeszcze krótkim postojem w Sztutowie dobić do "brzegu".
Dzięki Ekipie za Towarzystwo i wspólne kręconko :)
Chwila wytchnienia w Jantarze
Chwila wytchnienia w Jantarze © sierra
Nie tylko Władek dziś przyziemił
Nie tylko Władek dziś przyziemił © sierra
Do Stegny kawałek plażą
Do Stegny kawałek plażą © sierra
kilka fotek
Kategoria coś więcej


  • DST 67.54km
  • Czas 03:29
  • VAVG 19.39km/h
  • VMAX 50.50km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Po Rezerwacie Doliny Stradanki

Czwartek, 15 maja 2014 · dodano: 15.05.2014 | Komentarze 0

Dzisiejszą wycieczkę uświetnili swą obecnością: Krzyś, Leszek i Marek. Zaczęło się tradycyjnie "dzidą" na Modrzewinę trochę ograniczaną przez lekki zefirek. Pierwotnie mieliśmy po raz kolejny terenowo odwiedzić Frombork, ale pojawił się pomysł by odświeżyć znajomość z niezwykle urokliwym miejscem.
Dzięki Krzyś, Leszek, Marek za Towarzystwo i wspólne kręconko :)

Zahaczyliśmy o Rezerwat Doliny Stradanki
Zahaczyliśmy o Rezerwat Doliny Stradanki © sierra
I Wały Tolkmita
I Wały Tolkmita © sierra
Zaraz przekroczymy rzeczkę Stradankę
Zaraz przekroczymy rzeczkę Stradankę © sierra
Kilka fotek
Kategoria coś więcej


  • DST 67.39km
  • Czas 03:12
  • VAVG 21.06km/h
  • VMAX 44.70km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Z Krzysiem, Markiem i Władkiem

Środa, 14 maja 2014 · dodano: 15.05.2014 | Komentarze 1

Zaproszenie na wycieczkę tym razem przyjęli: Krzyś, Marek i Władek. Prowadzącym był Marek, który zaproponował małe leśne szwendanko i pętlę wokół jeziora Drużno. "Mój Nowy Bagażnik z Sakwą" zaproponował jeszcze wieżę widokową w Żółwińcu.
Na jednym z objazdów "leśnej kałuży" dość niefortunnie wybrałem pieniek i zaliczyłem małe salto przez kierownicę.
Dzięki Ekipie za Towarzystwo i wspólne kręconko :)

Gdzieś tam na horyzoncie kropi
Gdzieś tam na horyzoncie kropi © sierra
Ekipa na ścieżce dookoła Drużna
Ekipa na ścieżce dookoła Drużna © sierra
Kiedy to odbudują
Kiedy to odbudują © sierra
Kilka fotek
Kategoria coś więcej


  • DST 285.66km
  • Czas 14:00
  • VAVG 20.40km/h
  • VMAX 52.40km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Grudziądz i coś jeszcze

Sobota, 10 maja 2014 · dodano: 11.05.2014 | Komentarze 4

Zaproszenie Artura na sobotnią wycieczkę przyjęli oprócz Seby (Zadlo), Sławka (Sławek 69), Roberta jeszcze Tczewska Ekipa:  Jarek (Jarhaw) i Mirek (Mklos).
Po starcie z lekkim opóźnieniem drogą wybitnie nierowerową dotarliśmy do Malborka. Następnie szlakiem na Białą Górę, gdzie doszło do połączenia sił z Tczewem. Wzdłuż wału Wisły dotarliśmy do miejsca skąd kiedyś można było dotrzeć do Gniewu, następnie do możliwości "pokonania" rzeki. Kolejnym punktem programu były odwiedziny mostu, a w zasadzie jego pozostałości. Po dotarciu do celu naszej wycieczki, Główny jej Inicjator nawiązał kontakt z Naszym Dzisiejszym Przewodnikiem (a w zasadzie Przewodniczką).
Trzon Ekipy pognał na miejsce spotkania pozostawiając "Mój Nowy Bagażnik z Sakwą" na jednym z rond. Po kilku nerwowych chwilach udało się dotrzeć na miejsce zborne i przywitać z bikerkami Mirką i Mariolą tego zabytkowego grodu i uczestniczyć w rowerowej paradzie. Kiedy przyszła pora na odwrót, Nasza Dzisiejsza Przewodniczka-Mirka i jej kolega Witek postanowili nam towarzyszyć odprowadzając do Nowe, gdzie w uroczym miejscu oddaliśmy się przyjemnościom kulinarnym. Ponieważ tego dnia pogoda Nas nie rozpieszczała, po pożegnaniu Grudziądzkiej Ekipy, "pokonaliśmy Gniew" i postanowiliśmy przez Sobieszewo dobić do portu (to Sobieszewo pojawiło się w kontekście dokręcenia do trzystu). Niestety nie pogoda Nas pokonała (jeden z rumaków odmówił współpracy) zatem szybka decyzja z Tczewa wracamy "by train". Po pożegnaniu Mirka i Jarka i doładowaniu baterii dotarliśmy do Ebowa i symbolicznie ją zakończyliśmy w jednej z kulinarnych miejscówek, a rano (decyzję o wydłużeniu dystansu podjąłem świadomie) w okolicach Jeleniej Doliny okazało się, że jeszcze jadę.
Dzięki Ekipie za Towarzystwo i wspólne kręconko :)
Szczególne Dzięki dla Grudziądzkich Przewodników :)
Ekipa na szlaku do Białej Góry
Ekipa na szlaku do Białej Góry © sierra
Tu połączyliśmy siły Tczewską Ekipą
Tu połączyliśmy siły Tczewską Ekipą © sierra
Gniew na wyciągnięcie ręki
Gniew na wyciągnięcie ręki © sierra
Tu najwyższy punkt widokowy
Tu najwyższy punkt widokowy © sierra
Dojeżdzamy do Grudziądza
Dojeżdżamy do Grudziądza © sierra
Dzisiejszy cel osiągnięty
Dzisiejszy cel osiągnięty © sierra
Tu utraciłem kontakt z Ekipą
Tu utraciłem kontakt z Ekipą © sierra
Dla tego wydarzenia tu przyjechaliśmy
Dla tego wydarzenia tu przyjechaliśmy © sierra
Uczestniczyliśmy w paradzie rowerowej
Uczestniczyliśmy w paradzie rowerowej © sierra
Na mecie parady też można było pokręcić
Na mecie parady też można było pokręcić © sierra
Niestety, przyszedł czas na powrót
Niestety, przyszedł czas na powrót © sierra
Tu pożegnaliśmy Naszą przewodniczkę Mirkę i Witka
Tu pożegnaliśmy Naszą przewodniczkę Mirkę i Witka © sierra
Czas na pamiątkową widokówkę
Czas na pamiątkową widokówkę © sierra
Czy to Jelenia Dolina
Czy to Jelenia Dolina © sierra
Tędy też dojadę
Tędy też dojadę © sierra
Zdecydowanie wolę tu się wspinać
Zdecydowanie wolę tu się wspinać © sierra
Absurd rowerowy
Absurd rowerowy © sierra
kilka fotek
jak się tu znalazłem

                   
Kategoria coś więcej


  • DST 143.99km
  • Czas 05:56
  • VAVG 24.27km/h
  • VMAX 46.80km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Latarkowo do Piasków

Środa, 7 maja 2014 · dodano: 07.05.2014 | Komentarze 6

Po osiągnięciu celu, niebo się "rozpłakało"... i tak ciepły, majowy jego "szloch" (mniej lub bardziej intensywny, z przewagą tego drugiego) "umilał" podróż od Krynicy Morskiej do Tujska. 
Moja Gwiazda w Nowej Karczmie (Piaskach)
Moja Gwiazda w Nowej Karczmie (Piaskach) © sierra
W niedzielę tu wrócę
W niedzielę tu wrócę © sierra
Niestety czas wracać
Niestety czas wracać © sierra

kilka fotek

Kategoria codzienność