Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi sierra z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 219824.24 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.26 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie. 2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sierra.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

coś więcej

Dystans całkowity:152245.50 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:2605:04
Średnia prędkość:20.00 km/h
Maksymalna prędkość:64.90 km/h
Liczba aktywności:1251
Średnio na aktywność:122.38 km i 5h 32m
Więcej statystyk
  • DST 121.18km
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Borne Sulinowo - Kłomino - Miasto Widmo cz II . Łeba-Gdynia

Niedziela, 21 września 2014 · dodano: 22.09.2014 | Komentarze 2

Dzień trzeci nie zapowiadał się za ciekawie, ponieważ już od świtu dało się słyszeć charakterystyczny odgłos zwiastujący załamanie pogody. Ale po rannym doładowaniu baterii, wyszło słoneczko i miejscami podróżując leśnymi, piaszczystymi duktami żałowaliśmy, że nie jest trochę chłodniej. Spragnionych bikerów w podstilowskej latarniowej kulinarnej miejscówce, napoił bursztynowym nektarem jeden z uczestników kijkowego spaceru Eligiusz. Następnie pożegnawszy się z Naszym Sponsorem i Jego Koleżankami i Kolegami, Krzyś trochę innym "podjazdem" zaproponował zdobyć latanię w Stilo, później leśnymi ddr'kami dotarliśmy do Dębek i przez Krokową (w zasadzie nowym szlakiem rowerowym) dotarliśmy do Swarzewa. Dalej już normalnie "niebieskim", by już w Gdyni zostać uraczeni  "lekkim kapuśniaczkiem" i jak się później okazało dotrzeć na kilka minut przed odjazdem kolei żelaznej do Gdańska i Ebowa.

Małe podsumowanie:
Świetny rowerowy pomysł.
W takim składzie podróżować to czysta przyjemność.
Udało się zobaczyć miejsca do tej pory nie znane.
Udało się poznać miłe i sympatyczne osoby.
Życzyłbym Sobie i Innym Takich Kompanów, Takich Wypraw.
Dzięki Eligiusz :)
Dzięki Naszym Gospodarzom z Łeby: Iwonce i Waldkowi :)
Dzięki Krzyś, Władek za Towarzystwo i Wspólne kręconko :)  
                 
więcej fotek





















Kategoria coś więcej


Uczestnicy

Borne Sulinowo - Kłomino - Miasto Widmo cz II . Słupsk-Łeba

Sobota, 20 września 2014 · dodano: 22.09.2014 | Komentarze 0

Dzień drugi zaczął się trochę pechowo bo okazało się, że uszło "życie" z amorów Władka. Nie było rady trza było znaleźć speca, który dysponuje odpowiednią sprężarką. Odwiedziliśmy jeden ze usteckich sklepów rowerowych, zakład wulkanizacyjny, by w końcu poznając młodego BMX-owego bikera trafić pod właściwy adres. Prawdziwą rowerową bajką była "podróż" szlakiem biegnącym krawędzią klifu aż do Rowów. Następnie górą jeziora Gardno do czołpińskiej latarni i odcinek plażowy (w moim wykonaniu aż do Rabki). Władek z Krzysiem zaliczyli za to Wydmę Łącką i najbliższe jej pustynne okolice. Tym razem pomysł na nocleg "rzucił" Krzyś i po lekkim dotowarowaniu dotarliśmy do miejsca, gdzie poznawszy miłych i sympatycznych gospodarzy, po skosztowaniu kulinarnych umiejętności udaliśmy się na spoczynek.         
więcej fotek






























Kategoria coś więcej


  • DST 221.18km
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Borne Sulinowo - Kłomino - Miasto Widmo cz II . Chojnice-Podborsko

Czwartek, 18 września 2014 · dodano: 22.09.2014 | Komentarze 2

Chyba nie trzeba przypominać, że jeśli Pomysłodawcą "wycieczki" jest Krzyś, to Nikt się nie będzie nudził ;).... i tak było tym razem :)
Miałem sporo oporów, by i w Tej Wyprawie uczestniczyć... ale w końcu, wczesnym świtem w czwartek rano, wybudziwszy Naszego Pomysłodawcę, potwierdziłem swój udział.
I kiedy wydawało się, że pozostałości radzieckiej bytności na Naszej pięknej ojczystej ziemii  będziemy zwiedzać tylko we dwójkę, naszą Ekipę, ku Naszemu wielkiemu zadowoleniu wsparł Władek (Megabot) :)

Z uwagi na znaczną odległość do pierwszego punktu programu i Nasz wyraźny wstręt asfaltowy, postanowiliśmy uciec się do pomocy PKP i późnym wieczorkiem po krótkiej kolejowej podróży (wzbogaconej płynnym motywatorem dostarczonym przez Władka) wylądowaliśmy w Chojnicach. Odwiedziwszy fontannę na człuchowskim rynku (nawet niektórzy z Nas zażyli małej kąpieli) i tamtejszy zamek dotarliśmy wczesnym świtem do miejsca, gdzie Sowieci pozostawili po sobie betonowo-leśne pamiątki tj. zatopionej w ciemnościach Brzeziny-Kolonii. Wiele wieży i posterunków wartowniczych, cały obszar poprzecinany kanałami komunikacyjnymi i zasymilowane z leśną przyrodą, niezwykłe betonowe konstrukcje. Wrażenie niezwykłości miejsca było spotęgowane wczesną porą "zwiedzania" (prawie w zupełnych ciemnościach, przecinanych tylko światłem Naszych rowerowych latarek).
Jak się zdążyliśmy przekonać miasto widmo (Kłomino) przestaje istnieć :(  ... pozostały zdaje się dwa budynki, ale i te czekają na swój kres. Podróżując po terenach byłego poligonu dotarliśmy do jednej z wież widokowych, a następnie przez Borne Sulinowo dotarliśmy do Podborska. Liczyłem na coś więcej niż zastałem... niestety by wejść do środka "wielkich, żelbetowych rur", gdzie przed oczyma ludzkimi Sowieci chowali swe militarne wynalazki, trzeba się wcześniej zapowiedzieć. Ponieważ zaczęło zmierzchać, a i nocna jazda i poligonowe eksploracje zaczęły lekko Nam doskwierać, postanowiliśmy ponownie skorzystać z usług "kolei żelaznej",  a następnie złożyć swe umęczone "zwłoki", w zorganizowanej przez Władka, miejscówce. I tak minął dzień pierwszy.
                             
kilka fotek
kilka fotek

































































Kategoria coś więcej


  • DST 32.39km
  • Czas 01:35
  • VAVG 20.46km/h
  • VMAX 36.80km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Ugień i kiełba na Lesiutkowej posiadłości

Środa, 17 września 2014 · dodano: 18.09.2014 | Komentarze 0

Rowerowe dylematy....czy jedziemy????
Zgadnijcie Sami ;)


Kategoria coś więcej


  • DST 39.18km
  • Czas 02:03
  • VAVG 19.11km/h
  • VMAX 36.40km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Szybkie, lekkie ale...

Poniedziałek, 15 września 2014 · dodano: 15.09.2014 | Komentarze 0








Kategoria coś więcej


  • DST 145.81km
  • Czas 09:04
  • VAVG 16.08km/h
  • VMAX 37.60km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

eXtremum wrześniowe. Stilo – Łeba – Rowy.

Sobota, 13 września 2014 · dodano: 15.09.2014 | Komentarze 1














Kategoria coś więcej


  • DST 70.91km
  • Czas 03:02
  • VAVG 23.38km/h
  • VMAX 46.80km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na okonka do "Okonka" z Leszkiem i Sławkiem

Środa, 10 września 2014 · dodano: 10.09.2014 | Komentarze 3

Dzisiaj Leszek oddawszy Cubusia do "Pana Doktora" wystąpił w lekko zmodyfikowanej "Nagrodzie". Pod Netoperkiem pojawił się Sławek i wspólnie przebiwszy się przez lekko błotniste pole na Modrzewinie i jeleniodolinowe dukty leśne postanowiliśmy, bez zbędnych międzylądowań dotrzeć do celu dzisiejszej wycieczki.
Dzięki Leszek, Sławek za Towarzystwo i wspólne kręconko :)









     
Kategoria coś więcej


  • DST 92.78km
  • Czas 04:06
  • VAVG 22.63km/h
  • VMAX 36.20km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Następnym razem do gdańskiego KFC ;)

Poniedziałek, 8 września 2014 · dodano: 08.09.2014 | Komentarze 0















Kategoria coś więcej


  • DST 98.50km
  • Czas 04:32
  • VAVG 21.73km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Test przedniego "buta" Mojej Gwiazdy

Piątek, 5 września 2014 · dodano: 05.09.2014 | Komentarze 0

















Kategoria coś więcej


  • DST 87.41km
  • Czas 03:52
  • VAVG 22.61km/h
  • VMAX 37.30km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Środowa latareczka. Na rybkę do "Wielorybka" z Krzysiem i Piotrem

Środa, 3 września 2014 · dodano: 03.09.2014 | Komentarze 3

Postanowiłem trzeci raz w tym roku odwiedzić "Wielorybka" w Kątach Rybackich. Zdaje się, że trochę ich zaniedbuję...
No dobra, pomysł na dzisiejszą rybkę rzucił Piotr, Krzyś nie powiedział "nie" i tak lekkim truchtem podążyliśmy, międzylądując w Marzęcinie, do celu. Następnie po doładowaniu baterii i "elektrolitu" (dziś dość "kwaśnawego") singielkiem wydmowym "dzidnęliśmy" do Stegny, oczywiście nie obyło się bez zaliczenia małej gleby w moim wykonaniu po czym już bez większych przeszkód prawie galopem dotarliśmy do kultowej, elbląskiej miejscówki kulinarnej, gdzie zauważyłem, że przednia guma "Mojej Gwiazdy" jest dość poważnie uszkodzona (obstawiam, że ją "załatwiłem" na objeździe maratonu MTB w Kadynach) i raczej powinienem ją wymienić.
Zatem raczej z czwartkowego objazdu kadyńskiego MTB nic nie wyjdzie i muszę pomyśleć czy dalej inwestować w Race Kingi Continentala, czy trochę poeksperymentować.
Poza tym małym zgrzytem, wycieczka jak zwykle w tak doborowym towarzystwie, musiała się udać.
Dzięki Krzyś, Piotr za Towarzystwo i wspólne kręconko :)















                 
Kategoria coś więcej